Dla początkujących w Linuksie i tych trochę zaaansowanych. Przemyślenia, wskazówki i porady... a czasem po prostu coś przyjemnego.
Blog > Komentarze do wpisu
SVN czyli zbawienie programistów

Ostatnio miałem (nareszcie) okazję zacząć pracę z SVNem. SVN, czyli system wersjonowania plików, to przyjemne cudo, które pozwala zarządzać zmienianymi plikami bez tworzenia bałaganu na dysku i przechowywania zbyt dużej ilości danych. Rzeczy przydatna głównie dla programistów, ale również dla wszystkich innych, którzy zmuszeni są do tworzenia wielu wersji tego samego dokumentu.

Rozpisywał się w temacie nie będę - mogę polecić link do kościakowego bloga: SVN - Wersje pod kontrolą. Wszystkim szczerze polecam.

wtorek, 23 lutego 2010, hipek01
Tagi: svn

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/02/23 15:26:24
Lata zerowe dzwoniły i chcą scentralizowane systemy kontroli wersji z powrotem ;-) Hm, ten mem chyba nie funkcjonuje w języku polskim, ale kto wie... w każdym razie, większość DVCSów jest ściśle lepsza niż SVN. Osobiście polecam git, przez ostatnie lata znacznie poprawili dokumentację i interfejs które na początku jego istnienia wyrobiło temu opinię trudnego w użytkowniu.
-
kosciak1
2010/02/24 13:34:18
większość DVCSów jest ściśle lepsza niż SVN
Czy lepsza... Inna. Do niektórych zadań lepiej się sprawdzi scentralizowane repo, w innych rozproszone. Cieszmy się, że mamy wybór i możemy dostosować narzędzia do zadania.
Ważniejsze by po prostu nauczyć się korzystać z VCSów i rzeczywiście je stosować.
-
2010/02/24 17:19:15
Ściśle lepsza w sensie, że wszystko, co można zrobić scentralizowanym można zrobić rozproszonym desygnując jedno repozytorium jako centralne. Przewagą DVCSów jest to, że można je sensownie stosować nie tylko do kontroli wersji, w czym być może nie ma aż takiej znowu różnicy, ale też do kontroli zmian z dużo mniejszą ziarnistością.

Ale jasne, że kontrola wersji SVNen zdecydowanie lepsza niż nic. Mnie do git'a przekonało głównie to, że git init jest prostsze niż tworzenie repozytorium/poddrzewa w SVN dla czysto lokalnych małych projektów. To, i GitHub.