Dla początkujących w Linuksie i tych trochę zaaansowanych. Przemyślenia, wskazówki i porady... a czasem po prostu coś przyjemnego.
Kategorie: Wszystkie | Felietony | Pingwin i ja | Pingwin obok windy | Poradnik hodowcy
RSS
środa, 18 listopada 2009
Pingwin przy windzie - startujemy!

Niniejszym otwieram nową kategorię: Pingwin obok windy. Będzie ona poświęcona porównaniom Linuksa i Windows prowadzonym z punktu widzenia moich oczekiwań względem systemu operacyjnego.

Zaczniemy od tego, co pierwsze rzuca się w oczy i jest zupełnie niezależne od samego działania systemu: logo. Rzadko kto poświęca temu kilka słów, ja uważam, że warto.

Pierwszy pod lupę idzie system Microsoftu. Po wpisaniu w wyszukiwarkę "windows logo", otrzymujemy... ciągle to samo. Możemy wyszukać logo standardowe lub nowoczesne. W sumie nic szczególnego prócz dwóch wyżej wymienionych nie znajdziemy.

Zerknijmy zatem w stronę pingwina Linuksa. Na dzień dobry, przy "linux logo" wita nas wersja tradycyjna (tu warto zaznaczyć, że w przeciwieństwie do Windows, sympatyczny pingwin ma swoje imię - Tux). Wpiszmy zatem "tux" i... wita nas zoptymalizowana wersja Tuxa. Idąc dalej, znajdziemy: grupową fotkę z Gwiezdnych Wojen, rasta, Super Mario, Son Goku... Im głębiej szukam, tym więcej świetnych, naprawdę świetnych przeróbek znajduję.

W jakiej wersji może jeszcze wystąpić logo? Breloki, naklejki, plakaty... sprowadzają się do powyższych rozważań. A pluszaki? Na biurku dam radę postawić sobie pluszowego pingwina... ale jakoś nie widzę oczyma wyobraźni pluszowych okien ;-)

Pierwszy pojedynek wygrywa bezapelacyjnie, prawie do zera: Linuks :-)

Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że faktycznie powinienem porównywać logo Windowsa z logo każdej z dystrybucji, ale biorąc pod uwagę fakt, że linuks jednoznacznie kojarzony jest z pingwinem, porównanie jest jak najbardziej na miejscu.